PostHeaderIcon Czy freelancer jest w stanie normalnie żyć?

Pytanie postawione w tytule artykułu możemy wydawać się trochę filozoficzne. Stawiając je miałam na myśli sytuację, w której osoba, niezależna od nikogo, odbiegająca od stereotypu etatowego pracownika ma czas na spotkania ze znajomymi, realizację swoich pasji oraz ma się z czego utrzymać i nie rwie sobie włosów z głowy, kiedy przychodzi „gorszy miesiąc”. Zastanówmy się nad tym wspólnie.

Kim jest freelancer i czym może się zajmować? Freelancer to wolny strzelec, tłumacząc z angielskiego, osoba, której praca nie wygląda tak, jak przeciętnego, dorosłego człowieka. Nie pracuje dla jednej konkretnej osoby, nie stoi nad nim szef, nikt nie ucina mu pensji, jeśli spóźnia się do pracy. Jest wolny, sam szuka sobie zleceniodawców, jeśli jest dobry, może wybrzydzać – jeśli dopiero się uczy, a jego konto bankowe nie jest dostatecznie pełne, raczej sobie na to nie pozwala. Nie znaczy to jednak, że bierze co popadnie – zleceń szuka zgodnie ze swoimi zainteresowaniami i umiejętnościami.

Freelancerem może być więc i programista, i copywriter, grafik, ale też dziennikarz. Pracować na własną rękę może spróbować każdy, kogo praca wymaga kreatywności, i którą może wykonywać w dowolnym miejscu, w tym w domu. Ale czy tylko? Oczywiście nie! Doskonałym rozwiązaniem dla freelancera są wirtualne biura, czyli usługa, która da mu adres firmy (każdy szanujący się freelancer posiada działalność gospodarczą – oszukiwanie państwa nie wchodzi w grę), zapewni obsługę korespondencji, ale też telefoniczną. To również miejsce, gdzie można przyjmować klientów – wirtualne biura są elastyczne – przystosowują się do potrzeb swoich klientów. Najtańsza opcja z adresem firmy i odbiorem korespondencji jest dostępna już od kilkudziesięciu złotych. Opłaca się? Oczywiście, zwłaszcza, jeśli freelancer pochodzi z małej miejscowości i pracuje w domu.

Wszystkie inne czynności związane z prowadzeniem biura, a więc prowadzenie terminarza, umawianie spotkań, czy też odbieranie telefonów będzie musiał wykonywać sam. Chyba że jest na tyle pochłonięty pracą, że nie ma na to czasu – nic nie szkodzi, za dodatkową opłatą sekretarka zrobi to za niego.

Co z odpowiedzią na pytanie postawione w artykule? Uważam, że tak, od momentu, kiedy ludzie zaczną postrzegać pracę w domu na równi z tą na etacie.

Podobne artykuły

Leave a Reply

 
Szukajka
Reklama
Archiwa
Reklama