Praca w domu niektórym wciąż kojarzy się z marnowaniem czasu – przecież zawsze jest coś innego, ważniejszego do zrobienia. Trzeba przecież pozmywać, wyprowadzić psa, zrobić obiad, pranie, odpocząć. Tego typu myślenie sprawia, że osoby pracujące w domu mało kto traktuje poważnie. To tak, jak ze stereotypową blondynką albo Polakiem – złodziejem samochodów – trudno pozbyć się etykietki, nawet, jeśli rzeczywistość jest zupełnie inna. Czas więc na obalenie pierwszego mitów i przedstawienie faktów, dotyczących pracy w domu.

  1. Praca w domu nie polega na obijaniu się – może być tak samo efektywna, jak w wielkiej korporacji. Jeśli sam zainteresowany podchodzi do niej poważnie, to wszelkie domowe obowiązki schodzą na drugi plan, do momentu, aż praca nie będzie skończona, innymi słowy, nawet jeśli jest w piżamie, to od 9 do 17 pracuje. Psa musi wyprowadzić ktoś inny.

  2. Praca w domu to nie tylko składanie długopisów albo kopert. Decydują się na nią freelancerzy, nieskrępowani poleceniami szefa, a dostosowujący się do wymagań swoich klientów. Wśród nich są programiści, architekci, graficy, copywriterzy – wszyscy ci, którzy cenią swój czas i umiejętności.

  3. Praca w domu nie jest nielegalna. Freelancerzy często posiadają swoje firmy, korzystają z usług wirtualnego biura, które daje im adres firmy (inny, niż domowy), a praca w domu po prostu im odpowiada. Płacą podatki tak i odprowadzają składki do ZUS-u tak, jak wszyscy etatowcy.

  4. Z pracy w domu można wyżyć. A nawet można żyć dostatnio. Odpowiednie zarządzanie biurem, organizacja czasu pracy i wykorzystywanie swojego potencjału, w połączeniu z dobrymi zleceniami muszą przełożyć się na sukces.

Praca w domu może wyglądać tak, jak głoszą obalone przeze mnie mity. Jednak tak naprawdę, również praca w biurze może wyglądać podobnie, z tą tylko różnicą, że szef zwolni nas dopiero, kiedy zorientuje się, że nie jesteśmy efektywni. W domu nie skontroluje nas nikt – oprócz samych siebie. Jeśli więc myślicie o pracy w domu, to musicie wiedzieć, że wymaga ona dwa razy więcej zaangażowania, ale też bardziej się opłaca.

Podobne artykuły

Leave a Reply